|
Czasami bywa tak, że
musimy się obnażyć, żeby nas lepiej poznano... zobaczono, dotknięto
choćby oczami i zmysłem siódmym(?) i innym jeszcze, który będzie
wnet odkryty(?) – Na pewno nie jestem żadnym ekshibicjonistą ani
narcyzem – zapewniam Was i Ciebie i Ciebie też! - Ale skoro
rozbieram się duchowo przed Tobą człowieku, jak przed lustrem nasza
nagość, to także - a może i przede wszystkim, cieleśnie pokazuję
kształt mego przypadku jakim na pewno jestem i Ty także! – Stań
przed lustrem czyli przede mną, a opowiem Ci twój świat... Zobacz
jak Bóg stwarza człowieka i jego rzeczy, w których przecież
mieszka... a my w Nim i w Jego słowie, które nas wypowiada i na
wieki pozostawia... |